Kajmany

Kajmany, George Town

Jak się dostać z Kuby do Miami? Przez Jamajkę! Jak się dostać z Kuby na Jamajkę? Przez Kajmany! Nocny postój w George Town, stolicy kraju to doskonała okazja żeby rozejrzeć się po okolicy. Z czym kojarzą mi się Kajmany? Z luksusem, z bankami, z eleganckimi hotelami. Pierwsze co przychodzi mi więc do głowy do nocleg… Czytaj dalej Kajmany, George Town

Reklamy
Belize

Belize, San Ignacio

Niedaleko San Ignacio, małego miasteczka w Belize, znajduje się jaskinia Actun Tunichil Muknal, często nazywana po prostu ATM. Została ona odkryta stosunkowo niedawno, bo dopiero w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, chociaż legendy o tym miejscu krążyły w opowieściach lokalnej ludności od pokoleń. Jaskini nie można zwiedzać na własną rękę ale kilka agencji turystycznych w San… Czytaj dalej Belize, San Ignacio

Honduras

Honduras, Copan, Macaw Mountain

Świat przypomina mi czasem szaloną paletę malarską, na której ktoś przypadkowo wylał i wymieszał ze sobą wszystkie możliwe kolory. Dzięki podróżom każdego dnia mam możliwość  zanurzyć  się  w tych niesamowitych barwach. W soczystej zieleni parków narodowych Kostaryki, w jaskrawym żółtym Australijskich plaż i we wszystkich odcieniach turkusu Morza Karaibskiego. W niektórych miejscach ta inwazja kolorów… Czytaj dalej Honduras, Copan, Macaw Mountain

Australia, Belize, Filipiny, Kolumbia, Trynidad i Tobago, w podróży

Święta w podróży

Potęga tradycji jest ogromna. Szczególnie mocno odczuwamy ją w okresie świąt Bożego Narodzenia. Opłatek, choinka, pasterka, wigilijna kolacja, coroczne rytuały pielęgnowane od lat. Dla niektórych to najbardziej wyczekiwany dzień w roku. Od jakiegoś czasu tworze własną tradycję. Białe święta zamieniam na słoneczne. Rodzinną wieczerzę, na posiłek z przyjaciółmi, a czasem nawet z nieznajomymi. A prezenty na… no cóż, dla mnie święta… Czytaj dalej Święta w podróży

Kuba

Kuba, Ancon

-Co to ma być? – pytam oburzona -Rower…- odpowiada zdziwiony moim pytaniem Kubański mężczyzna – To jest dobry rower – pokazuje naciskając na kierownice –dobre opony, dobry rower! – powtarza wyraźnie zdezorientowany. -Ale ja go nie chce! – stoję pod ścianą z założonymi rękoma  -Nie chce takiego… turystycznego! – próbuje być poważna, chociaż nie mogę… Czytaj dalej Kuba, Ancon

w podróży

Ameryka Środkowa, Chicken Bus

Jest niesamowicie  kolorowy - przeważnie pomalowany we wzory graffiti, obrazki świętych lub barwy klubów piłkarskich, a czasem nawet obwieszony lampkami bożonarodzeniowymi. Jest super głośny - słychać go już z daleka, z muzyką ustawioną na cały regulator i warczącym, starym silnikiem. Zapchany do granic możliwości, stary, niewygodny, brudny i przeważnie spóźniony, ale też super tani, klimatyczny, zabawny.… Czytaj dalej Ameryka Środkowa, Chicken Bus

Meksyk

Meksyk, Zipolite

Poczucie, że gdzieś nie pasujemy, do jakiegoś miejsca, do pewnego towarzystwa, na pewno dotknęło każdego z nas przynajmniej raz w życiu. Uczuciu takiemu towarzyszy przeważnie przeświadczenie, że wszyscy się na nas gapią, a my czujemy się dziwnie, zupełnie jakbyśmy nagle stanęli  nadzy na środku sali. Takie uczucie niedopasowania, dość silnie dało mi o sobie znać,… Czytaj dalej Meksyk, Zipolite

Nikaragua

Nikaragua, Wyspa Ometepe

„Patrz na horyzont" powtarzam sobie w myślach i staram się utrzymywać wzrok na linii wody. Nie jest to łatwe bo łódź, co chwile przechyla się na jedną, to zaraz na drugą stronę. Razem z paroma osobami leżymy na podłodze na górnej części statku. Kilkanaście minut temu, wszyscy przenieśliśmy się z dolnego pokładu, gdzie wprawdzie ustawione… Czytaj dalej Nikaragua, Wyspa Ometepe

Belize

Belize, Caye Caulker

„Go slow” to bynajmniej nie żadne ostrzenie, a motto jakie obowiązuje wszystkich którzy przybywają na wyspę Caye Caulker w Belize. Tak naprawdę wystarczy pobyć tutaj zaledwie sekundę, żeby zrozumieć całą filozofie tego sloganu. Na Caye Caulker nie ma co się spieszyć, i to nie tylko dlatego, że całą wyspę można przejść w dołowienie pół godziny.… Czytaj dalej Belize, Caye Caulker

Salwador

Salwador, Ruta de las Flores

To kraj gangów, przestępców i handlarzy narkotyków - tak reklamowali mi Salwador, poznani po drodze ludzie, gdy mówiłam, że wybieram się do tego najmniejszego państwa w Ameryce Środkowej. Każda napotkana osoba pukała się w głowę – po co tam jechać, przecież tam nic nie ma. Biorąc pod uwagę panującą opinie o tym kraju, ciężko się… Czytaj dalej Salwador, Ruta de las Flores