Chile

Chile, Dolina Elqui, Pisco

„Tu spoczywa mój dobry druh Lucio, który lubił recytować poezje, śpiewać ile sił w płucach i kłócić się do upadłego…”. Odręcznie nabazgrane nekrologi wiszą na ścianie ciemnej groty, we wnękach zamiast trumien znajdują się stare, zakurzone butelki, a na całe pomieszczenie spogląda z gabloty ludzka czaszka. Wbrew pozorom, to nie cmentarz, a destylarnia pisco, flagowego… Czytaj dalej Chile, Dolina Elqui, Pisco

Reklamy
Peru

Peru, Arequipa

Aby odnaleźć się w komunikacji autobusowej w Peru, potrzeba naprawdę niezłej uwagi i sprytu. W pawie każdym mieście znajdują się dwa dworce; północny i południowy. Dlatego zawsze należy dokładnie wiedzieć, w jakim kierunku zamierzamy kontynuować podroż. Dodatkowo na każdym dworcu jest się co najmniej kilkanaście stanowisk firm autobusowych – nie ma czegoś takiego jak państwowy… Czytaj dalej Peru, Arequipa

Surinam

Surinam, Paramaribo

Francuz Jean zatrzymał się jako pierwszy gdy łapałyśmy z Leną stopa. „Mogę was zawieść na rozwidlenie dróg za miastem, ale najpierw muszę odebrać dzieciaki ze szkoły”. Szkoła w tropikalnej Gujanie Francuskiej różni się od tych „normalnych”. Nie ma zabudowanych korytarzy, a do klas wchodzi się prosto z podwórka na którym rosną palmy i drzewka cytrusowe.… Czytaj dalej Surinam, Paramaribo

Brazylia

Brazylia, Salvador de Bahia

Na nadgarstku wiążę kolorowy supełek, a zaraz potem drugi i trzeci. Materiałowa wstążka powiewa na wietrze. Z każdą pętelką trzeba powtarzać w głowie jedno życzenie, a gdy po jakimś czasie bransoletka sama spadnie z ręki, życzenia się spełnią. Ileż to takich „szczęśliwych” talizmanów jest na świecie… Kolorowe piórka, kamyczki, łapacze snów, wydaje się, że każde… Czytaj dalej Brazylia, Salvador de Bahia

Brazylia, Chile, Chiny, Jamajka, w podróży

Przed zachodem słońca cz. III

Trochę sentymentalnie, trochę kiczowato i ckliwie…ale takie są też przecież zachody słońca. Najbardziej banalna historia to ta, która kończy się wraz z malowniczym zachodem słońca, najmniej oryginalne zdjęcie jest wykonane na tle złotej kuli wpadającej do oceanu… A pomimo to wciąż oglądamy i fotografujemy. Moje zachody słońca zawsze poprzedza jakaś przygoda, jakieś mijesce lub jakaś… Czytaj dalej Przed zachodem słońca cz. III

Brazylia

Brazylia, Amazonka, Belem-Macapa

Jestem na brzegu rzeki, aby kontynuować podróż muszę dostać się na drugą stronę. Nie ma mostu, więc trzeba wziąć łódź. Brzmi prosto i nieskomplikowanie? Aha, zapomniałam dodać, że nie mowa tutaj o zwykłej rzece a największej rzece na ziemi, Amazonce, a ja jestem w Brazylii, najmniej zorganizowanym i najbardziej nieprzewidywalnym kraju świata. Jak więc przekracza… Czytaj dalej Brazylia, Amazonka, Belem-Macapa

Peru

Peru, Kanion Colca

Miliony lat temu mała rzeka Colca zmieniła swoją trasę i wpłynęła do uskoku tektonicznego. Przez kolejne wieki, woda mozolnie drążyła skały aż przybrały one dzisiejszy, potężny kształt. Tak powstał Kanion Colca, położony w południowo-zachodnim Peru, około 100 kilometrów od miasta Arequipy. Na początku chce jechać zobaczyć kanion na własną rękę, ale z powodu braku czasu,… Czytaj dalej Peru, Kanion Colca

Gujana, Trynidad i Tobago

Trynidad i Tobago, Tobago

Lot z Georgetown, stolicy Gujany do Londynu, przystanek w POS. Gdzie u diabła jest POS!??! Szybka lekcja kodów lotniskowych i geografii i już wiem, to Port of Spain, stolica wyspiarskiego kraju na Karaibach: Trynidad i Tobago. Burza myśli w głowie, sprawdzenie lotów i nowy, gotowy plan już na mnie czeka. Zamiast kilkugodzinnego postoju na lotnisku,… Czytaj dalej Trynidad i Tobago, Tobago

Ekwador

Ekwador, Wyspy Galapagos

Od kiedy zaczęłam planować podróż po Ameryce Południowej, pobyt w Ekwadorze był obowiązkowym punktem na mojej mapie. Równie oczywiste było zwiedzenie Galapagos. Marzyłam o tym miejscu, odkąd pierwszy raz o nim usłyszałam. Jest coś magicznego w tych zagubionych na oceanie, odseparowanych od cywilizacji wysepkach, że kuszą i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Na spełnienie się… Czytaj dalej Ekwador, Wyspy Galapagos

Kuba

Kuba, Santiago de Cuba

Gdybym miała opisać Kubańczyków jednym słowem, powiedziałabym – muzyka. Bo z nią przede wszystkim kojarzą mi się mieszkańcy tej niezwykłej wyspy. A żeby się o tym przekonać, trzeba uciec na wschodni kraniec Kuby, do miasta wypełnionego muzyką po same brzegi, czyli do Santiago de Cuba. Podróż z Hawany do Santiago de Cuba zajmuje kilkanaście godzin. W… Czytaj dalej Kuba, Santiago de Cuba