Australia, Belize, Filipiny, Kolumbia, Trynidad i Tobago, w podróży

Święta w podróży

Potęga tradycji jest ogromna. Szczególnie mocno odczuwamy ją w okresie świąt Bożego Narodzenia. Opłatek, choinka, pasterka, wigilijna kolacja, coroczne rytuały pielęgnowane od lat. Dla niektórych to najbardziej wyczekiwany dzień w roku.

Od jakiegoś czasu tworze własną tradycję. Białe święta zamieniam na słoneczne. Rodzinną wieczerzę, na posiłek z przyjaciółmi, a czasem nawet z nieznajomymi. A prezenty na… no cóż, dla mnie święta w podróży są prezentem, samym w sobie!

Święta ze znajomymi w Cali, w Kolumbii

Gdy wyjechałam do Australii, bardzo szybko się tam zadomowiłam. Momentalnie zaaklimatyzowałam się w nowym miejscu, znalazłam wspólny język z współlokatorami z mieszkania, kolegami z pracy i ze szkoły. „Zobaczysz, zatęsknisz za domem jak przyjdą
święta” – powtarzali mi znajomi . A ja zamiast tęsknoty czułam narastające podekscytowanie…moim pierwszym Bożym Narodzeniem w środku lata.

W Australii święta często spędza się ze znajomymi na pikniku albo na plaży. W kostiumach kąpielowych, z nadmuchiwaną choinką i obowiązkowymi, czapeczkami Świętego Mikołaja na głowie.Ten okres to czas zabawy, szalonych wyprzedaży i ekstrawaganckich witryn sklepowych. Na antypodach Boże Narodzenie celebruje cały świat. Przy tylu narodowościach jakie zamieszkują ten kraj, można śmiało powiedzieć, że w każdym domu obchodzona jest wigilia z innej części globu. Tysiące najróżniejszych obyczajów, miesza się ze sobą, zapoczątkowując całkiem nowe tradycje.

Pierwsze święta spędziłam ze współlokatorami z mieszkania. Co najmniej kilka narodowości usiadło razem do jednego stołu, dzieląc się świątecznymi wypomnieniami i obyczajami. Nie zabrakło choinki, prezentów, dobrego jedzenia i dużej ilości alkoholu. Kolejnego roku wybrałam się w odwiedziny do znajomych. Tam już w bardziej kameralnym ale równie międzynarodowym gronie, próbowaliśmy kuchni Kolumbijskiej. A wieczorem na balkonie, przy szklaneczce wina, rozmawialiśmy do późnej nocy. Pomimo, że wszyscy przyjechaliśmy do Australii sami, tego dnia stworzyliśmy nową, wielką, różnorodną rodzinę.

Święta w Sydney, z moimi współlokatorami
Drugie święta w Sydney
Drugie święta w Sydney

Święta w Kolumbii spędziłam ze znajomymi, których poznałam jeszcze w Australii.  Jak to bywa w krajach latynoskich, gorąca zabawa trwała przez kilka dni. Zaczęło się już w Cali, u rodziny mojego przyjaciela Jorge. Na parę dni przed Wigilią, cała familia zebrała się w domu i wspólnie czytała biblię. Wieczorem  po rozsunięciu mebli na bok, z radia zaczęła lecieć salsa. Wszyscy tańczyli i przygrywali kołatkami, a gdy zabawa dobiegła końca, wyszliśmy na miasto, by kontynuować imprezę na zapełnionej ludźmi ulicy. Jestem pewna, że w okresie świąt, Kolumbia jest doskonale widziana i słyszana nawet z księżyca, bowiem cały kraj mieni się milionem kolorowych lampek i figurek, a muzyka rozbrzmiewa z każdego zakamarka. Kolację wigilijną zjadłam już w Bogocie, u znajomej, Aleidy. Tam również nie mogło zabraknąć salsy, wesołych ludzi i dużej ilości Aguardiente (Kolumbijski alkohol).

Wigilia ze znajomymi w Bogocie, Kolumbia
Wigilia ze znajomymi w Bogocie, Kolumbia
Gigantyczne ozdoby świąteczne na plaży w Santa Marta, w Kolumbii
Gigantyczne ozdoby świąteczne na plaży w Santa Marta, w Kolumbii

Kolejne święta na karaibskiej wysepce w Belize, były kompletną niespodzianką. Spędzałam je u starszego Amerykanina, który w ostatniej chwili przygarnął mnie z couchsurfingu. W dniu świątecznego obiadu pojechaliśmy jego wózkiem golfowym (który specjalnie na tą okazję był przystrojony w choinkowe łańcuchy i… oczywiście lampki bożonarodzeniowe), do jego kanadyjskich znajomych, gdzie nie dość, że zostałam przyjęta jak członek rodziny, to jeszcze pod choinką (a raczej palemką ;)) znalazłam dla siebie prezent.  Wieczorem całym towarzystwem wylądowaliśmy w małym barze na plaży. Energiczny zespół przygrywał muzykę na żywo, za placami słychać było szum morza, a wszyscy klienci w doskonałych humorach podskakiwali do rytmu piosenek, stukając się szklaneczkami rumu.

Święta w San Pedro na Ambergris Caye w Belize
Święta w San Pedro na Ambergris Caye w Belize
Choinka w Gwatemalii
Choinka w Gwatemalii

Pomimo, że w zeszłym roku, święta spędziłam w domu, to będąc w podroży na Filipinach, już we wrześniu poczułam bożonarodzeniowy klimat. Filipińczycy zaczynają wigilijne przygotowania, jako pierwsi na całym świecie. Choinki, mikołaje i kolędy w radiu na trzy miesiące przed świętami, były wiec czymś zupełnie normalnym dla lokalnych i całkiem surrealistycznym przeżyciem dla przyjezdnych.

W tym roku Boże Narodzenie znowu zastało mnie w podróżny. Na Trynidad i Tobago odnalazłam nową rodzinę, cudownych, wspaniałych ludzi. Tego dnia cały dom pękał od wizyt krewnych i znajomych wpadających na wspólne biesiadowanie. Nikt nie wydawał się być zaskoczony obecnością obcej dziewczyny z Polski, wręcz przeciwnie już od samego początku zastałam otoczona olbrzymią ilością pozytywnej energii i serdeczności. Co z tego, że po raz kolejny spędziłam święta bez śniegu, opłatka i pasterki, ważne jest, że w tym dniu, nawet tak daleko od domu, znowu odnalazłam domowe ciepło.

Święta na Trynidad i Tobago
Święta z najwspanialszymi ludźmi  na Trynidad i Tobago

Tradycja to potężna siła. Należy ją pielęgnować i celebrować, ale równocześnie dodawać do niej małą szczyptę siebie samego. Dawniej święta były dla mnie wspomnieniem dzieciństwa, uroczystym dniem spędzanym z rodziną, ulubionymi smakami wigilijnych potraw. Teraz, dzięki moim podróżom, Boże Narodzenie stało się również świętem wiary w drugiego człowieka. Wiary w to, że gdy wyląduje sama na końcu świata, to całkiem obcy ludzie czy dawno niewidziani znajomi, otworzą przede mną swoje drzwi, zaproszą do środka i ugoszczą jak członka rodziny. To święto przyjaźni, szczęścia i czystej radości…z życia. Tak właśnie, ja rozumiem… prawdziwą magię świąt.

 

Reklamy

2 myśli w temacie “Święta w podróży”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s